przechwytywanie6Przechwytywanie

Zaakceptuj ból by uniknąć cierpienia

owca

Jeśli unikasz bólu, unikasz też przyjemności. Ból podąża zawsze za przyjemnością, jest jak jej brat, jak jej cień. Unikając bólu może nigdy nie upadniesz, ale też nie znajdziesz się na szczycie, nawet na chwilę. Nie żyjesz naprawdę, pozostajesz zamrożony, jeśli nie uznajesz też istnienia śmierci. Życie i śmierć są nierozłączne jak przyjemność i ból.

„W jaki sposób uniknąć gorąca i zimna?(…) Mistrz odpowiedział: Bądź gorącem, bądź zimnem“. Paradoksalnie: „Aby uwolnić się od bólu, powinniśmy zaakceptować ból jako zjawisko nieuniknione i naturalne. Ból jest bólem. Doświadczenie bólu jest faktem. Natomiast cierpienie to wyraz odrzucenia bólu, żądanie by życie nie było bolesne. To odrzucenie faktów, zaprzeczenie życiu i naturalnemu porządkowi rzeczy“ ( Osho)

Cierpienie nie pochodzi więc z samego bólu, ale z zaprzeczania temu, że jest on czymś właściwym i naturalnym. Cierpienie pochodzi od pragnienia, by ból był nieobecny i nadawania mu specyficznych interpretacji- czegoś, co miało się nam nie przydarzyć. Zaakceptuj zarówno lato, jak i zimę. Zaakceptuj przyjemność i ból, życie i śmierć, wzloty i upadki. Wówczas ból pozostanie tylko bólem, który przemija, zamiast cierpieniem, które każdego dnia otwiera ranę na nowo.

Sprawdź, czy sam blokujesz swoje działanie

drzwi

Czasem jesteśmy niezadowoleni z naszego życia, a jednocześnie robimy tak niewiele, by zacząć coś zmieniać…

Jak zazwyczaj brzmią Twoje wymówki? Jakie masz na dzisiaj? Czy któreś z nich brzmią znajomo?

I tak się nie uda– Jeśli nie spróbujesz, to masz to jak w banku. Możesz nawet powiedzieć później „Miałem rację”! Czy chodzi Ci o taką rację w życiu?

Znowu mi nie wyjdzie jak trzeba– W życiu masz robić tylko to, co wychodzi jak „należy“, czy coś, by żyć wystarczająco dobrze?

I tak mam pecha– Nawet jeśli kiedyś miałeś pecha, czy nadal chcesz zrzucać swoją bierność na okoliczności z przeszłości? Przeszłość wiele pomieści, tylko co z Twoim życiem teraz i jutro?

Chciałbym coś innego, niż to– A więc możesz czekać bardzo długo i nie ruszyć z miejsca, albo brać to, co jest i robić użytek właśnie z tego. Rezultaty na pewno będą lepsze od czekania na coś lepszego!

Nic nie jest takie, jak być powinno – A jeśli nigdy nie będzie? I co to znaczy „powinno“?

I tak nic nie zależy ode mnie– Nie wszystko zależy od nas, ale jednak wiele tak. Jeśli oddajesz sprawczość tylko swojemu losowi, czy czemuś lub komuś innemu, to w jaki sposób masz być zadowolony z życia, którym nawet nie próbujesz kierować?

Tak trudno jest się za coś zabrać– A czy łatwiej potem znosić skutki swojej bierności? Myślę, że są jednak bardziej dotkliwe i świetnie podkopują poczucie wartości i nadzieję.

Jestem beznadziejny, lepiej się wycofać– Jeśli się wycofasz, za chwile pomyślisz, że jesteś beznadziejny jeszcze bardziej. Czy mówiłbyś tak do swojego dziecka i w ten sposób je motywował? Pewnie nie, czemu więc robisz to sobie? Bądź swoim przyjacielem, a zyskasz znacznie więcej.

Kiedyś było lepiej– Nawet jeśli, to „kiedyś“ już dawno zniknęło i skoro było tak dobre to dlaczego ma psuć Twoje „teraz“? I jak Twoje „teraz“ ma być lepsze, skoro zajmujesz się ciągle jeszcze „kiedyś“? To tak, jakby podlewać tylko jedną roślinkę i dziwić się, że druga obok nie rośnie tak pięknie…

Masz wszystko czego trzeba, by żyć tu i teraz, by móc korzystać z tego, co masz, by dziś zrobić krok dalej. Masz też wszystko, by móc wreszcie bardziej polubić siebie i zacząć się wspierać.

Może czytając ten tekst, w Twojej głowie pojawi się kolejne „ale”…Możesz wybrać, czy w nim pozostaniesz, czy pomimo tego, że przyszło Ci do głowy, zrobisz coś innego. Może tym razem nie pozwolisz, aby kolejne „ale” zawładnęło Twoim umysłem

By zacząć zmieniać, zrób pierwszy krok

fot. Emilian Snarski

Myślisz i czujesz, że pragniesz jakiejś zmiany? Być może nawet już wiesz, czego konkretnie potrzebujesz? Nadal jednak zastanawiasz się od czego zacząć, skoro jesteś w punkcie „zero”, a podróż do celu wydaje się być długa i wcale niełatwa?

Zrób pierwszy krok- to wystarczy by już dziś pójść naprzód. Wszystkie ważne sprawy i nawet wielkie zmiany zaczynają się od tego jednego, często niepozornego kroku. Nic nie dzieje się od razu i nie dzieje się samo. Zmiany w życiu  nie powstają nagle, nawet jeśli coś się niespodziewanie wydarza, jest owocem różnych czynników, które istniały i działały od jakiegoś czasu. Nikt nagle nie kończy związku, nikt nagle nie chudnie 10 kilogramów. Zmiany są procesem, zbiorem wielu mniejszych kroków i małych decyzji.

Zacznij działać, nawet jeśli ci się nie chce, nawet jeśli są jeszcze wątpliwości. Może nigdy nie zachce ci się tak, jakbyś tego chciał i może nigdy twój umysł nie przestanie podważać decyzji pójścia naprzód? Czekanie na lepszy czas pozostawia cię w tym samym miejscu, w którym przecież jednak nie chcesz do końca być. Pierwszy krok nie musi być idealny. Robiąc coś nowego, nie poczujesz się od razu ekspertem. Przygotuj się na to. Jaki by nie był ten pierwszy krok, sprawia, że coś zmieniasz, że zbliżasz się do celu. A chyba właśnie tego pragniesz?  Małe dziecko, gdy uczy się chodzić, robi to najpierw dosyć nieporadnie, przewraca się, upada, po to, aby po jakimś czasie rozwinąć i opanować nową umiejętność, która staje się czymś naturalnym i z czasem bardziej doskonałym. Początkowe błędy zanikają, choć nie znaczy to, że już nigdy nie upadnie, czy się nie potknie. Co by było, gdyby takie dziecko zraziło się upadkiem, czy tym, że nie potrafi chodzić tak, jak dorośli, albo tym, że może kiedyś jeszcze się potknie?

Ty też nie rezygnuj tylko dlatego, że nie udaje się od razu, że coś nie jest łatwe i doskonałe. Robienie pierwszego kroku, błędy, upadki w drodze po nowe, to cykl, który towarzyszy nam całe życie. Przeciwstawianie się temu, tylko pozbawi cię sił.  Nie staraj się robić z siebie mistrza w czymś, czego próbujesz po raz pierwszy. Niech twoim codziennym sukcesem i mistrzostwem będzie działanie. Satysfakcja może rodzić się już z samego podjęcia działania i kolejnych małych kroków.

Co mijający rok mówi o Tobie?

fot. Aleksandra Urbaszek

Koniec roku, to nie tylko związana z Nowym Rokiem nadzieja na lepsze i postanowienia noworoczne. To także czas podsumowania tego, co się wydarzyło. Czy w ogóle warto to robić? Co takie „rozliczanie“ starego roku może dobrego wnieść? Ci, którzy uznają mijający rok za niepomyślny, najchętniej szybko by o nim zapomnieli. Ci, którzy przeżyli coś dobrego, może przypomną sobie te parę chwil.

A ja dziś zachęcam Cię do czegoś więcej. Nawet jeśli jesteś jedną z tych osób, które uznają ten rok za kiepski, nie odcinaj się od niego tak szybko. Pospieszne wymazywanie go ze swojego życia niczego nie nauczy, tylko sprawi, że faktycznie stanie się on bardziej utraconym czasem. Tylko po co? Bez względu na to, jaki ten rok był dla Ciebie, przyjrzyj mu się w sposób, który może powiedzieć coś o Tobie. Jak minione doświadczenia na Ciebie wpłynęły? Przecież ciągle uczymy się czegoś nowego, odkrywamy siebie, czasem poznajemy z tej strony, która do tej pory pozostawała uśpiona. Kim byłeś/ kim byłaś w tym roku? Jak odnalazłeś się w różnych sytuacjach? Co być może Cię przerosło i czego Cię to nauczyło? Czego nowego doświadczyłeś zarówno przyjemnego, jak i nie? Co Cię budowało, a co osłabiało w tym roku? Przecież to bardzo ważne wskazówki do tworzenia satysfakcjonującego życia i lepszego rozumienia siebie i swoich wyborów. To ułatwi Ci także kreowanie bardziej realnych celów – tych, które oparte są na Twoich możliwościach i potrzebach.

Jaki byłeś dla siebie i czy nadal taki chcesz być, czy może chciałbyś bardziej zatroszczyć się o siebie? Może miniony rok zachęci Cię do tego, by stać się dla siebie kimś bardziej wspierającym? A może analizując mijający rok, dojdziesz do wniosku, że chcesz bardziej zatroszczyć się o innych? To kolejny punkt, któremu warto się przyjrzeć. Ty w relacjach. Ile Cię w nich było? Czy nie zaniedbałeś swoich bliskich, sam też na tym cierpiąc? A może właśnie czujesz, że był to dobry czas dla Ciebie i najbliższych, dlatego warto o tym pamiętać i utrzymać ten status? Jakich ważnych ludzi los postawił na Twojej drodze? Jakie wydarzenia wpłynęły na twój sposób myślenia?

Jakie Twoje pragnienia były najsilniejsze w ubiegłych miesiącach, co było dla Ciebie najważniejsze? Sprawdź, czego poszukiwałeś w tym roku i,  które z twoich pragnień zostały zrealizowane. Przyjrzyj się też tym, których nie udało się osiągnąć- może wcale nie były najważniejsze, a może coś utrudniało Ci ich realizację i dobrze będzie zmienić sposób w jaki chcesz je spełnić? Nie bój się spojrzeć na swoje błędy- to w końcu one wskazują, którą drogą nie iść i to one bywają najlepszym nauczycielem, jeśli tylko przyjmiesz je jako coś naturalnego i nie zalejesz się falą krytyki z ich powodu.

Na koniec, najważniejsze- za co możesz być wdzięczny? Nawet, jeśli uważasz, że był to kiepski okres w Twoim życiu, nigdy nie jest tak, że nie mamy niczego dobrego i wartościowego. Nie mamy wszystkiego, ale to nie znaczy, że niczego. Zastanów się więc, za co możesz być wdzięczny. Wdzięczny życiu, innym ludziom, sobie? Zaakceptowanie wszystkiego, co się działo i wdzięczność za to, co masz, da Ci więcej siły i zasobów na kolejny, nadchodzący Rok.

Znowu to samo postanowienie noworoczne?

z1

Znasz to? Wiele sobie obiecujesz, a niewiele z tego się udaje? Myślisz, że tym razem się uda, a znów pozostajesz z frustracją? Może czas przyjrzeć się temu, dlaczego tak się dzieje. Powodów może być kilka, a nawet kilka jednocześnie.

Pierwszym z nich jest fakt, że wszelkie „postanowienia noworoczne“ bywają raczej zrywem, pewnym pragnieniem wyrażonym w czasie, w którym zachęca się nas do zmian w życiu. Faktyczne zmiany są procesem, często długotrwałym, do którego nie tyle jest potrzebna silna wola, co prawdziwa gotowość do tej zmiany. A więc zadaj sobie pytanie, czy masz taką gotowość albo czego do tej gotowości Ci brakuje?

Kolejnym utrudnieniem jest narzucanie sobie nielogicznych ram czasowych- coś, co ma się rozpocząć 1 stycznia, przy braku wcześnie wspomnianej gotowości, będzie tylko źródłem napięcia i złości na samego siebie. Zastanów się raczej ile czasu potrzebujesz, żeby osiągnąć swój cel w ogóle, ale też czego potrzebujesz, żeby rozpocząć wdrażanie zmian. Nierzadko trzeba najpierw przygotować się do samego wprowadzania nowych aktywności. Data nie ma znaczenia, znaczenie ma gotowość i dobry plan.

Dobry plan, czyli jaki? Powszechnym błędem jest wyznaczanie sobie celów i postanowień, które przekraczają nasze aktualne możliwości. Twój cel musi być realny i możliwy do osiągnięcia. Nie oznacza to, że nie możesz marzyć i dążyć do rzeczy „wielkich“, oznacza to, że nawet jeśli w dalszej przyszłości chcesz osiągnąć coś takiego, to dobrze jest podzielić taki cel na mniejsze, bardziej realne etapy i zająć się tym pierwszym. Będzie Ci również łatwiej utrzymać motywację, jeśli będziesz myśleć o tym poszczególnym etapie i doświadczać satysfakcji z jego realizowania, zamiast przygnębiać się tym, że ostateczny cel jet jeszcze daleko. Dobry cel to taki, który daje poczucie sprawczości i sukcesu nawet w trakcie jego wypełniania, a nie tylko na samym końcu- u celu. To uchroni Cię także od rozczarowania i pozostania z niczym, jeśli ostateczny cel, z jakiegoś powodu odsunie się w czasie, czy też stanie się nieosiągalny. Ustawiaj więc swój cel tak, aby cieszyło Cię zarówno wypełnienie go w stu, jak i w dwudziestu procentach, a nawet samo podjęcie wysiłku.

Warto też przewidzieć to, co może utrudniać, obniżać motywację w trakcie realizowania zmian. Pomyśl, co może być dla ciebie trudne, kiedy zazwyczaj dopada Cię zniechęcenie w działaniu i przygotuj się na to. Takie chwile na pewno się zdarzą, ale ważne jest to, aby nie stały się przyczyną całkowitej rezygnacji z dalszej realizacji planu. Stwórz sobie system wsparcia, który uruchomisz, gdy znajdziesz się w takim trudnym momencie. Może być to kilka zdań spisanych wcześniej, które podtrzymają twoja motywację. Może to być przyjaciel, którego wtajemniczysz w sytuację i poprosisz o wsparcie. Możesz mieć też listę tego, co zrobić, gdy poczujesz, że potrzebujesz powrócić do równowagi psychicznej, by dalej móc działać.

Silnym „przeszkadzaczem“ w dążeniu do celu jest także perfekcjonizm. Jeśli ciągle będziesz oczekiwać idealnych rozwiązań, uważać, że wszystko można zrobić lepiej, szybciej, że Ty musisz być jeszcze lepszą wersją samego siebie, wówczas nigdy nie dotrzesz do celu, bo ciągle będziesz go przesuwać. Gwarantuje to brak satysfakcji, dużo napięcia i jest bardziej związane z doświadczaniem samokrytyki, niż rozwojem i osiąganiem poczucia szczęścia. Perfekcjonizm wiąże się także z brakiem cierpliwości i tolerancji rzeczywistości. Czasem trzeba popracować najpierw nad swoją tendencją do nadmiernego perfekcjonizmu, a dopiero potem wyznaczać zdrowe, realne cele.

Pomóc może Ci także spisanie planu dnia/tygodnia tak, aby logicznie rozplanować nowe działania, by były one realne. Nie rozpisuj ich w czasie, w którym wiesz, że zazwyczaj dopada Cię zmęczenie. W tym czasie zaplanuj raczej chwilę relaksu. Zastanów się, który moment w ciągu dnia da największą szansę na to, że faktycznie podejmiesz działanie. Nie zapominaj także umieścić w swoim planie tego, co najważniejsze- dbania o relacje z bliskimi. To satysfakcja w tych relacjach da Ci też dużo siły na inne działania i więcej radości oraz spełnienia w życiu w ogóle.

Martwienie się to nie działanie

Fot. Aleksandra Urbaszek

Zamartwianie się jest zajmowaniem się niczym lub niekonstruktywnym zaaferowaniem samym sobą.
Niczym, gdy martwimy się jakie coś będzie, co się wydarzy, co przyniesie przyszłość. Nie możemy się tym zająć, bo tego nie ma i nie wiadomo, czy w ogóle kiedykolwiek przyjdzie i jakie będzie. Takie myślenie więc, odciąga nas od prawdziwego działania i zajmowania się faktycznym życiem. Natomiast zamartwianie się o kogoś, to niekonstruktywne zajmowanie się sobą, bo nie zbliża nas do tej drugiej osoby, niczego dobrego nie wnosi w relację. Troską o drugą osobę jest bycie blisko, gdy potrzebuje, zapytanie o to, czego potrzebuje, czy pocieszenie jej. Zamartwianie się nie wspiera, skupia się tylko na samym zamartwiającym się.
Troszczyć się to nie znaczy zamartwiać się .

Jeśli więc chcesz się zatroszczyć o swoją przyszłość, zajmij się swoją teraźniejszością, a jeśli chcesz zatroszczyć się o kogoś bliskiego- bądź przy nim.

Szczęście masz w sobie

Processed with MOLDIV

Fot. Aleksandra Urbaszek

Szczęście i dobre życie nie będą zależeć od tego, co dobrego przyniesie ci los. To, że coś takiego wydarzy się w twoim życiu, coś dobrego cię spotka, da ci tylko chwilę radości czy uniesienia, ale samo z siebie nie stanie się czymś trwałym.

Szczęście kreujesz w sobie.

Wybierasz, czy akceptujesz, czy ciągle krytykujesz siebie i innych. Wybierasz,czy wspierasz siebie, czy próbujesz zmieniać w kogoś, kim nie jesteś.
Czy dążysz do bycia idealnym,czy bierzesz to,co jest wystarczająco dobre i korzystasz z tego.
Czy szukasz sensu w wielkich sprawach,czy odnajdziesz go w tym, co robisz i kim jesteś na co dzień.

Szczęście dajesz sobie sam albo sam je sobie odbierasz.

Leczenie stresu pourazowego i traumy

 

ana-petrovic-1Jest mi miło poinformować Was o tym, że Centrum Psychorozwoju  rozwija się :) Od grudnia dostępna jest , między innymi, psychoterapia, która ma za zadanie pomagać osobom, które doświadczają syndromu stresu pourazowego lub przeżyły traumę, która utrudnia im ich codzienne funkcjonowanie. Dzięki nawiązaniu współpracy z psychoterapeutką Aną Petrović-Chojnacką (na zdjęciu), nasze możliwości zdecydowanie się zwiększyły- od grudnia nasz grafik jest w stanie pomieścić większą liczbę klientów, którzy chcieliby zasięgnąć porady psychologicznej, czy też rozpocząć psychoterapię. Zwiększył się również zakres, w jakim możemy Wam pomagać. Ana Petrović-Chojnacka jest terapeutką pracującą w nurcie psychoanalitycznym, posiada bogate doświadczenie związane z leczeniem zaburzeń stresu pourazowego, ale nie tylko- pracuje także z osobami doświadczających różnych trudności.

Więcej informacji o tym, w jakich sytuacjach możemy Wam pomóc, znajdziecie na mojej stronie: www.aleksandraurbaszek.pl  w zakładce  „PSYCHOTERAPIA”

Osoby zainteresowane uzyskaniem wsparcia psychologicznego lub rozpoczęciem psychoterapii w Centrum Psychorozwoju, serdecznie zapraszam do kontaktu  pod nr 533 888 377 lub zapisów przez e-mail : psychoterapia.urbaszek@gmail.com 

Czy jesteś obecny w swoim życiu?

Fot. Emilian Snarski

Czy jesteś dziś obecny w swoim życiu? Co to właściwie znaczy być, być obecnym?
Pomyśl, ile rzeczy już dziś zrobiłeś automatycznie, bez namysłu?
W ilu interakcjach byłeś w taki sposób, że nie do końca widziałeś drugą osobę? A może nawet nie widziałeś w nich siebie?
Być obecnym to czuć. Być obecnym to widzieć siebie i widzieć innych. Widzieć, co robisz i właściwie po co. Zatrzymaj się i zobacz, co z tego, co robisz codziennie dodaje ci otuchy i buduje, a co wyczerpuje. Bycie obecnym w swoim życiu przynosi równowagę i sprawia, że zajmujesz się tym, co dziś jest najważniejsze.
A tak naprawdę masz tylko „dziś” i „teraz”…

Relacje- ważny krok w kierunku spełnienia

Fot. Emilian Snarski

Liczne badania i obserwacje dowodzą, że to, co nas uszczęśliwia najbardziej, to relacje z ludźmi. Nie chodzi o ich ilość- to zdecydowanie kwestia indywidualna, ale o ich jakość. Można być szczęśliwym introwertykiem, bo można czuć, że ma się jedną, czy dwie bardzo ważne i dobre relacje i można być duszą towarzystwa i czuć się osamotnionym.

Relacje wpływają na nasze dobre samopoczucie, poczucie bezpieczeństwa, poczucie szczęścia, nawet na nasz układ odpornościowy. Ludzie samotni, odizolowani umierają szybciej, gorzej znoszą też stres. Ostatnio w internecie można było również przeczytać listę tego, czego żałują ludzie którzy umierają, udostępnioną przez jedną z australijskich pielęgniarek. Nie było tam żalu za większą karierą, za pieniądzem, za większą ilością partnerów. Był za to żal dotyczący właśnie tego, czego nie było w ważnych relacjach.
Warto więc zadać sobie pytanie, czy moje relacje dostarczają mi satysfakcji, czy czegoś ważnego w nich brakuje? Czy nie są zbyt płytkie lub interesowne. Warto zastanowić się też nad tymi, które dotyczą rodziny. Przyjrzyj się też temu, na ile Ty dajesz siebie w tych relacjach i jak o nie dbasz. Skoro to relacje głównie wpływają na nasze poczucie szczęścia i ogólny dobrostan psychofizyczny, może warto postawić właśnie na nie? Po co żałować czegoś tak istotnego, co tak naprawdę możemy mieć, bez względu na wiek, pochodzenie i pracę? Porzuć iluzje szczęścia osiągniętego przez karierę, pieniądz, czy chwilową przyjemność. Relacje wymagają więcej pracy i zaangażowania przez cale życie, ale potrafią dać nam nieporównywalnie więcej, niż cokolwiek innego.
A wiec, co możesz robić dziś, by umocnić lub zbudować ważną relację?
Może kogoś ważnego przeprosisz, może wybaczysz, może powiesz coś pocieszającego, może zabierzesz na dobry spacer, a może po prostu zadzwonisz do kogoś z kim dawno nie rozmawiałeś, a na kim ci jednak zależy?
A może w nadchodzące święta zrobisz coś, co umocni twoje więzi rodzinne?
Daj coś z siebie, zaangażuj się, a zyskasz i Ty, i Twoi bliscy.